Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robin. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 czerwca 2010

Mózg




Robin Cook - Mózg

(Rebis, 2004)


Standardowy thriller medyczny ze zbyt pośpiesznym zakończeniem. Mam wrażenie, że autor chciał jak najszybciej zakończyć książkę (może miał już jej dość?) - mógł się rozpisywać o przygotowaniach do operacji mózgu pacjentki, ale zakończenie jest u niego raptowne, gwałtowne i nawet narracyjnie samo siebie popędza, byleby tylko jak najszybciej zamknąć całą historię.


Ogólnie rzecz ujmując - dobre czytadło dla zabicia czasu, nic, czego nie można by się spodziewać.


6/10



wtorek, 22 lipca 2008

Lekarze i śmierć

Image Hosted by ImageShack.us


PETER CLEMENT - ZABÓJCZA PRAKTYKA
(Prima, Warszawa 2002)
PETER CLEMENT - STAN KRYTYCZNY
(Rebis, Poznań 2004)

Obie książki to standardowe pozycje gatunku. Niczym nie zachwycają, ale też niczym szczególnym nie rażą - ot, porządnie wykonana robota, która nie rozczaruje miłośnika thrillerów medycznych.

"Zabójcza praktyka" ma ciekawszą fabułę, a "Stan krytyczny" przeszkadza nieco swą "telewizyjnością" - niemal można dostrzec logo jakiejś stacji pod powiekami. Do tego te nazwiska bohaterów: McKnight, Richard Steele...Uch! Jak z taniej telenoweli!

Standard. Dostajemy dokładnie to, czego można się było spodziewać. Nic ponad to. 7/10

Image Hosted by ImageShack.us


ROBIN COOK - SZKODLIWE INTENCJE
(Rebis, Poznań 2000)

Trudno mi jednoznacznie określić, czemu tę książkę czytało mi się gorzej od thrillerów autorstwa Petera Clementa. Spełnia wszystkie wymogi, a jednak nie czyta jej się tak płynnie i gładko jak choćby "Zabójczą praktykę". I doprawdy nie wiem, gdzie dokładnie tkwi problem.

Przyznaję, że historia nie zaciekawiła mnie zbytni. Ale fabuła nie wpływa aż tak na jakość tekstu, a ten, choć przecież zupełnie poprawny, nie miał tej wcześniej wspomnianej płynności.
Może to wszystko jest zbyt sztuczne, zbyt "książkowe", zbyt typowe... Być może.

Chyba i tak napisałam o tej książce więcej, niż warte to uwagi. 5/10